środa, 5 sierpnia 2026

Z Wiardunek do Michigan.

 
       Powozem, koleją i transatlantykiem do lepszego świata. 
 
 
 "O świcie, pewnego dnia 1879 roku, gdy nad nizinami środkowych Prus zaczynało rozjaśniać się niebo, z podmokłych terenów otaczających niewielką wieś Wiardunki (Werdum), położoną w dorzeczu rzeki Wełny, we wschodniej części nowo utworzonego Cesarstwa Niemieckiego, unosiły się pasma mgły. Dolinę zajmowały przede wszystkim pola uprawne, choć około czterdziestu procent jej powierzchni nadal porastały lasy. Liczne jeziora i strumienie zasilające rzekę Wełnę ostatecznie wpadały do Odry, która uchodziła do Morza Bałtyckiego na wschód od Danii. 
Dzierżawione przez rodzinę Mallastów gospodarstwo spowijała jeszcze szarówka, gdy August Mallast po cichu wstał z łóżka. Zawsze starał się oszczędzać żonę i pozwalał jej pospać nieco dłużej, zanim rozpocznie się codzienna krzątanina. Rosina niemal każdej nocy budziła się, aby doglądać dwuletniej Berthy – najmłodszej z dziewięcioosobowej rodziny – dlatego pod koniec każdego dnia była wyczerpana.W kuchni panował jeszcze mrok, ponieważ słońce nie zdążyło wzejść. August zapalił latarnię, ułożył w kominku drobne szczapy drewna i krzesiwem wywołał iskrę, która padła na zmięte kartki papieru wsunięte pod rozpałkę. Papier był wcześniej nasączony tłuszczem pozostałym po wieczornym posiłku, dzięki czemu ogień szybko się rozniecił, ogrzewając kuchnię w ten chłodny październikowy poranek.Tańczące płomienie i trzask palącego się drewna przywołały wspomnienia trzech wojen, w których August brał udział."
(...) I tak August wrócił wspomnieniami do swojego ślubu, który odbył się w 1861 roku. Miał wtedy dwadzieścia sześć lat, gdy poślubił Rosinę Kuhn w ich rodzinnej wsi Nienawiszcz (Nawisk), w Prusach. " *
 
 
  
    W 2012 roku ukazała się książka Boba Prevosta "Mallast", znalazłem w niej ;podobnie jak w jej kontynuacji "Mallast 2" z 2020 roku, kilka wzmianek o Rogoźnie (Rogasen) i okolicznych wioskach ( Wiardunki i Nienawiszcz). Niestety żadne ze wspomnianych wydawnictw nie jest dostępne w Europie, a jedyną możliwością przeczytania publikacji  jest e- book w oryginale (dostępny na Amazon). W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego jak pobrać i przetłumaczyć . Tak też się stało.
 

  Pisarz Robert Prevost urodzony w 1934 roku w stanie Michigan jest prawnukiem głównego bohatera Augusta Mallasta urodzonego w 1 marca 1835 roku w Wiardunkach. Napisał on powieść historyczną opartą na losach swoich przodków. Miał dostęp do rodzinnych przekazów oraz prac genealogicznych wykonanych na przestrzeni lat przez kuzynkę, Margie Harris. Rodzinne opowieści pozyskano przede wszystkim od bystrej umysłowo i sprawnej fizycznie 102-letniej ciotki, Hildy Anthony, która znała większość członków rodziny Mallastów. Pozostałe informacje przekazywali mu przez lata wujowie. Bob wychowywał się na farmie w Michigan w połowie XX wieku i na własnej skórze doświadczył licznych prac rolniczych oraz trudnych czasów finansowych w erze po Wielkim Kryzysie w latach 30. i 40. XX wieku.

fot. e-book "Mallast"

Książki są sagą rodzinną, ale jednocześnie wpisują się w losy tysięcy niemieckich osadników,  których przodkowie przybywali do Wielkopolski na zaproszenie szlachty i duchowieństwa w poszukiwaniu lepszego życia. Tutaj otrzymywali ziemie i przywileje dzięki czemu mogli zakładając nowe wsie, a także rozwijać już istniejące miasteczka i osady.  
 "W XVIII stuleciu w okolicach Rogoźna, podobnie jak na terenie całej Wielkopolski, poczęło się nasilać osadnictwo na prawie olęderskim. Głównym jego celem było ożywienie gospodarcze wsi, a w konsekwencji doprowadziło ono tez do rozwoju miast. W okolicach Rogoźna taką akcje prowadzili nie tylko starostowie, ale i właściciele okolicznych dóbr. (...) Wśród przyczyn lokacji (Nowego Miasta 1750) należy dostrzec m.in. nasilenie się procesów osadniczych w okolicach Rogoźna, a przede wszystkim rozwój osadnictwa na prawie olęderskim i innych..." (Dzieje Rogoźna -praca zbiorowa)
 

  Jednak August Mallast przedstawiony w książkach jako uczestnik wielu konfliktów zbrojnych prokurowanych przez ówczesnych władców Prus i Niemiec w obawie o zdrowie i życie swoich synów postanowił wyemigrować z rodziną za ocean. Chciał w ten sposób oszczędzić swoim potomkom traumatycznych doświadczeń jakie niesie za sobą udział w wojnie.
 August jest w tej opowieści prawdziwą głową rodziny, podejmuje trudne  decyzje i bierze za nie odpowiedzialność. Decyduje i  przekonuje do swoich wyborów kochaną żonę Rose ( z domu Kuhn). 
Poznajemy skomplikowane koleje losu i dążenie do realizacji marzeń; najpierw w rodzinnych stronach w Nienawiszczu i Wiardunkach, a później perypetie w podróży do ameryki i  przystosowanie się do realiów nowego świata. W pewnym momencie nie mamy wątpliwości, że książkę napisał Amerykanin  ponieważ opisuje bardzo szczegółowe rozliczenia finansowe. To nie jest zarzut, ale widać jaką wielka wagę przywiązuje się tam to pieniedzy i jak bardzo te rozliczenia nie dają spokoju naszemu bohaterowi -Augustowi. W książce wiele miejsca zajmują dobre relacje sąsiedzkie i wspólnotowe (ewangelickie), miłość braterska, a szczególnie rodzicielska (Malastowie mieli siedmioro dzieci).

 
W drugiej części rozszerza się przedział czasowy od początku XIX wieku do XX wieku. W obu książkach jest wiele odwołań do bużliwej historii Europy, która miała wpływ na decyzje przodków autora tej opowieści. Prevost trzyma się znanych i potwierdzonych faktów historycznych, jednocześnie zgrabnie wplata los swoich protoplastów w tryby historii.
  
 
Robert Prevost  fot. e-book "Mallast"
 
 
 
 
"Nasi Niemcy" 
 
Aby lepiej poznać temat, zwłaszcza; dlaczego tylu niemieckich osadników osiedlało się na ziemiach polskich, sięgnąłem po książkę Macieja Falkowskiego " Nasi Niemcy", w której autor przedstawia wyniki swoich bardzo wnikliwych badań. Jest to temat bardzo szeroki i rozłegły czasowo ponieważ sięga nawet Pierwszych Piastów.
Polecam lekturę.
 

 

 
P.P.Nowaczyk 05.08.2026 
* Tłumaczenia autor