Pod wezwaniem Ducha Świętego

 



Zanim opowiem Państwu o historii kościoła parafialnego pw. Ducha Świętego w Rogoźnie, przytoczę  ciekawostki związane z historią miasta. Otóż dla porządku przypomnę, że kościół to budynek, a parafia to wspólnota wiernych i jednostka organizacyjna Kościoła. Pierwszy kościół pw. św. Ducha (katolicki) powstał  już w XV wieku i znajdował się w miejscu dzisiejszej poczty. Był to kościół połączony z czymś co dzisiaj nazwalibyśmy szpitalem, lub  domem opieki dla ubogich i bezdomnych, a w obrębie nieruchomości znajdował się również ogród i cmentarz. Kościół i szpital spłonęły doszczętnie w wielkim pożarze jaki miał miejsce  23 maja 1823 roku. Na przełomie XIX i XX wieku podczas budowy poczty odnaleziono wiele kości, co potwierdziło istnienie w ty miejscu cmentarza. Krążyły wówczas różne sensacyjne opowieści jakoby znalezione czaszki były tam ukryte przez żydowskiego rzeźnika, który nieopodal miał swój zakład. 

 

 

Jednak bardziej interesujące jest umiejscowienie pierwszego kościoła ewangelickiego w Nowym mieście (w miejsce którego został wybudowany  istniejący do dzisiaj budynek kościoła pw. Ducha Świętego ). Otóż według dotychczas znanych mi publikacji, pierwszy drewniany kościół ewangelicki powstał, a następnie spłonął w miejscu, gdzie później było więzienie, po II wojnie światowej internat, a teraz mieszkania i świetlica szkolna czyli na  pl.Karola Marcinkowskiego 12. Ale to jest niemożliwe.

 

"Ja jestem drogą, prawdą i życiem..."

 Wydana w 1904 roku “Historia parafii protestanckich w województwie poznańskim”  autorstwa Wernera Alberta bardzo dokładnie opisuje zarówno początki parafii jak i losy kościoła, oto fragment :

 “Starosta Jakub Szołdrski, przywilejem z 6 września 1776 roku, podarował działkę pod kościół i rezydencję pastora, oraz przyznał parafianom prawo wyboru własnego pastora. W latach 1780-1786 parafianie zbudowali kościół o konstrukcji szachulcowej z dość wysoką wieżą. Kościół ten został uderzony piorunem 26 marca 1806 roku i spłonął. Chociaż fundamenty pod nowy, solidny kościół położono na miejscu starego już w 1808 roku, budowa postępowała bardzo powoli, a wciąż nieukończony kościół, który był już użytkowany, został konsekrowany dopiero podczas Święta Reformacji w 1817 roku. Kościół został w pełni ukończony dopiero w 1839 roku, po tym jak król Fryderyk Wilhelm III przekazał na ten cel 6000 marek.” 

Jeszcze jednym, twardym choć drewnianym  dowodem na to, że pierwszy kościół stał tam, gdzie obecny, a nie na południowej części obecnego placu Karola jest dzwonnica stojąca na swoim miejscu obok kościoła od 1796 roku.

Dzwonnica lata 60-te XX wieku (Zabytek.pl)



Dzwonnica po wojnie (Zabytek.pl)

 

A teraz uwaga, bo pojawia się nowy wątek w tej historii, co prawda nie związany z omawianym obiektem, ale przenosimy się do roku 1929 kiedy to kardynał August Hlond podjął decyzję o podzieleniu parafii pw.św. Wita i wydzieleniu z niej parafii pw.Św.Ducha. Dekret z 10 stycznia wyznaczał miejsce na którym miał być wzniesiony kościół pw.Św.Ducha i Wniebowzięcia NMP. Niestety do wybuchu II wojny światowej postanowienia dekretu nie zostały zrealizowane.


 (Zabytek.pl) 
 

W roku 1945 ks.Henryk Szklarek-Trzcielski , energiczny i powszechnie lubiany kapłan, pragnął przejąć poniemieckie nieruchomości należące do gminy protestanckiej. W ramach tych działań pozyskał miejscową pastorówkę, w której niezwłocznie urządził przedszkole oraz wikariat. Ale i tym razem nie udało się erygować nowej parafii, a za swoją aktywność społeczną i wrogie ustrojowi PRL poglądy ks. Henryk Szklarek został przeniesiony do parafii w Ludomach. W latach 1952 - 1955 był wieziony z powodu wcześniejszej przynależności do Armii Krajowej. 

Jeszcze w 1945 roku arcybiskup Walenty Dymek wyraził zgodę na poświecenie poewangelickiego kościoła i dzwonów oraz sprawowanie w nim katolickich nabożeństw. Przez kolejne 20 lat świątynia pełniła funkcje kościoła filialnego parafii św. Wita, powszechnie nazywano ją kościołem szkolnym. Przez ten czas funkcje duszpasterskie pełnił w nim ks. Wacław Przyniczyński.


 

Wnętrze świątyni, po prawej stronie widoczna ambona (Zabytek.pl)

 Trzy ołtarze.

W pamięci rogoźnian zachował się rok 1947, kiedy to rozebrano poewangelicki ołtarz wraz w amboną umiejscowioną centralnie nad nim (fot. A). Ambonę ustawiono przy nawie południowej, a później całkowicie zdemontowano podczas remontu posadzki. Nowy ołtarz (też drewniany) chociaż był bardzo okazały (fot. B) to w 1971 został zastąpiony dużo skromniejszy, ale wykonany ze szlachetniejszego materiału (kamienia) i taki pozostaje do dziś (fot.C)

 

A. Ołtarz ewangelicki 

 

B. Powojenny ołtarz z 1947 roku .(Zabytek.pl)

 

                                  C.  Nowy(obecny) ołtarz z kamienia  został poświęcony w 1971 r.                                        (Zdjęcie z 1982 Zabytek.pl)


Dopiero dwadzieścia lat później  pod koniec 1965 roku udało się powołać do życia  drugą w Rogoźnie parafię katolicką, której pierwszym administratorem został ks.Stanisław Konitz. 
 "Mimo utrudnień ze strony ówczesnych władz (m.in. odebrania pastorówki), wspólnota rozkwitała, a świątynia stawała się coraz piękniejsza. 12 kwietnia 1971 roku poświęcono nowy ołtarz, a wkrótce potem podjęto decyzję o budowie plebanii" ( cytat z artykułu w Tygodniku Katolickim,06.10.2005 )

                                      

Zdjęcie z archiwum p.Paczyńskich ok. roku 1965
 

Poniżej zamieszczam obszerne fragmenty dwóch publikacji dzięki którym poznałem ciekawe fakty z historii parafii i kościoła.

 

 Geschichte der evangelischen Parochien in der Provinz Posen (Historia parafii protestanckich w województwie poznańskim ) Werner Albert  z 1904 roku

Już od pierwszej połowy XVIII wieku w Rogoźnie gromadził się zbór ewangelicko-luterański. Mniej więcej w tym samym czasie tutejsi starostowie zezwolili Niemcom, zwłaszcza sukiennikom, na osiedlanie się w podmiejskich ziemiach starosty, położonych blisko miasta. Starosta Władysław Szołdrski(1703–1757) nadał im specjalny przywilej w 1750 roku. W ten sposób, obok starego miasta Rogasen, zamieszkanego wyłącznie przez katolików i żydów rozwinęła się odrębna dzielnica – Nowe miasto, zamieszkane niemal wyłącznie przez Niemców, które miało nawet własnego burmistrza. Liczni osadnicy protestanccy osiedlili się już w okolicy i uczęszczali do sąsiednich kościołów protestanckich w Gramsdorf (Bukowiec) i Jankendorf (Sokołowo Budzyńskie), aż do momentu ogłoszenia wolności religijnej dla dysydentów w Polsce..

Aby założyć własny kościół, już w 1776 roku parafianie organizowali specjalne nabożeństwa w domu prywatnym, którym do 1779 roku przewodniczył proboszcz z Bukowca. Po tym, jak komisja Synodu Generalnego ustaliła strukturę parafii w latach 1776/77, starosta Jakub Szołdrski (1748-1783), przywilejem z 6 września 1776 roku, podarował działkę pod kościół i rezydencję pastora oraz przyznał parafianom prawo wyboru własnego pastora. W latach 1780-1786 parafianie zbudowali kościół o konstrukcji szachulcowej z dość wysoką wieżą. Kościół ten został uderzony piorunem 26 marca 1806 roku i spłonął. Chociaż fundamenty pod nowy, solidny kościół położono na miejscu starego już w 1808 roku, budowa postępowała bardzo powoli, a wciąż nieukończony kościół, który był już użytkowany, został konsekrowany dopiero podczas Święta Reformacji w 1817 roku. Kościół został w pełni ukończony dopiero w 1839 roku, po tym jak król Fryderyk Wilhelm III przekazał na ten cel 6000 marek. Całkowity koszt budowy kościoła szacuje się na ponad 48 000 marek. Stary dom parafialny musiał zostać zburzony w 1822 roku ze względu na jego zły stan,a po kolejnym pożarze, który miał miejsce 5 maja 1823 roku, parafia zakupiła nowy dom, jako rezydencję dla  proboszcza." 


 

Koniec XIX wieku, budynek plebanii przed rozbudową. 


Zatrzymajmy się na chwilę przy domu parafialnym, ponieważ na przestrzeni lat zmieniał nie tylko swoje przeznaczenie, ale również ulegał całkowitej przemianie. Obecnie znajduje się tam Szkoła Podstawowa nr 2 im. Olimpijczyków Polskich, a w swojej historii pełnił funkcję mieszkalną, był biblioteką, ale pierwotnie został wybudowany jako plebania kościoła pw. św. Ducha.

Dom parafialny zakupiony w 1823 po wielkim pożarze
 
Najbardziej spektakularna przemiana miała miejsce na początku XX wieku, wtedy rozebrano poprzedni, choć nie pierwszy dom parafialny,(o czym pisze Werner Albert) którym był budynek klasycystyczny typowy dla XIX wiecznej zabudowy Nowego Miasta. W miejsce budynku zwróconego przodem do placu został postawiony znacznie większy obiekt wg projektu znanego i utytułowanego architekta, głównie obiektów sakralnych Arthura Maxa Archillesa Kicktona (ur. 28 maja 1861 w Kwidzynie,zm. 22 kwietnia 1944 w Poczdamie). https://pl.wikipedia.org/wiki/Arthur_Kickton
W 1912 roku R. Ehrlich w swojej opowieści ” Wędrówka przez Rogoźno” tak opisał to miejsce:
 
Kilka kroków dalej ukazuje się naszym oczom wyjątkowy, nowy budynek plebanii protestanckiej postawiony według projektu architekta Kicktona. Zachowano kolumny przy wejściach, charakterystyczne dla starej plebanii. Jej prawa ściana szczytowa graniczy ze wspaniałym ogrodem kościelnym,którego naturalną granicę wyznacza dom kantora. Ten ogród z 8-10 metrowymi jodłami oferuje piękny widok, zwłaszcza kiedy drzewa i krzewy zakwitają. Około 200 kroków w głąb ogrodu stoi kościół parafialny z dzwonnicą po prawej stronie.
Od lewej: pastorówka, ogród i w głębi kościół, a po prawej niewidoczna na tym zdjęciu dzwonnica. 


 
Dom parafialny wybudowany na początku XX wieku. Pełnił tez funkcję biblioteki szkolnej.
 
 
 
  Rogoźno w 20 leciu międzywojennym  podobnie jak większość miejscowości w Wielkopolsce posiadało co najmniej dwa kościoły, jeden polski- katolicki, drugi niemiecki- ewangelicki i synagogę która  z reguły była mniejsza i nie tak okazała, a jej dewastacja czy wyburzenie nie przeszkadzało nikomu, ani Niemcom ani Polakom. Budowle sakralne katolików i ewangelików przetrwały II wojnę światową, tyle że po jej zakończeniu  trzeba było jakoś zagospodarować mienie poniemieckie. W Rogoźnie akurat nie było z tym problemu, ale w pobliskich miejscowościach do dzisiaj nie wiadomo co z nimi zrobić.


Zdjęcie z archiwum p.Paczyńskich ok. roku 1965



Tak o historii parafii pw. Ducha Świętego pisał Marcin Makohoński  w Przewodniku Katolickim 06.10.2005 roku.

"O zawiłej historii i wyjątkowo karkołomnej drodze wiodącej do utworzenia parafii pw. Świętego Ducha w Rogoźnie, jej dzisiejsi mieszkańcy mogliby opowiadać długimi godzinami. I nie ma się temu specjalnie co dziwić, bo też i dzieje tej wspólnoty parafialnej są dość szczególne. Pierwsza próba utworzenia parafii została zniweczona przez wybuch II wojny światowej. Drugiej nie wykorzystano po jej zakończeniu. W tym roku wszystkie te wspomnienia ożyły na nowo. Dlaczego? Już za kilkanaście dni parafia będzie bowiem obchodzić 40. rocznicę powstania.

Liczące obecnie 11 tysięcy mieszkańców Rogoźno, do niedawna jeszcze dzielono sztuczną granicą na tzw. stare i nowe miasto. Stare, to część, w której znajduje się kościół pw. św. Wita i niskie zabudowania osiadłej tu od wieków ludności. Nowe, położone wzdłuż drogi do Poznania, zasiedlone zostało w XVIII wieku przez niemieckich tkaczy, foluszników i handlarzy wełną. To właśnie za ich sprawą powstała w 1777 roku w Rogoźnie parafia ewangelicko-unijna, a wraz z nią drewniana świątynia. W niedługim czasie kościół ten spłonął od uderzenia pioruna. Kolejny został wzniesiony w latach 1808-1839, jako budowla późno klasycystyczna, przykryta wysokim, dwuspadowym dachem. To właśnie ta świątynia miała po latach zostać powierzona pod opiekę nowym właścicielom i stać się miejscem kultu erygowanej w 1965 roku, nowej parafii rzymskokatolickiej.



 
Prośbą i groźbą

Dynamiczny rozwój miasta po I wojnie światowej połączony z dużą migracją ludności sprawił, iż ówczesny arcybiskup gnieźnieński i poznański, kardynał August Hlond, podjął decyzję o podzieleniu parafii pw. św. Wita w Rogoźnie i wydzieleniu z niej nowej parafii pw. Św. Ducha. Dekret z 10 stycznia 1929 roku tłumaczył tę decyzję troską o "otoczenie mieszkańców miasta Rogoźna i okolicy wydajniejszą opieką duszpasterską". Wśród wielu szczegółowych wskazań, dekret Prymasa Hlonda wyznaczał miejsce, na którym miał zostać wzniesiony kościół pw. Św. Ducha i Wniebowzięcia NMP. Majątek parafii stanowiło wówczas 35 hektarów ziemi uprawnej, składki parafian i dotacje rządu polskiego. Niestety, do września 1939 roku postanowienia dekretu nie zostały zrealizowane, a wybuch II wojny światowej przekreślił wszystkie plany.

Po raz drugi okazja do stworzenia nowej parafii nadarzyła się tuż po zakończeniu działań wojennych w 1945 roku. Gdy do miasta przybył pierwszy po wojnie duszpasterz, ks. Henryk Szklarek, zaczęto w szybkim tempie odzyskiwać utracone mienie kościelne. Energiczny i powszechnie lubiany kapłan, uczestnik powstania warszawskiego, pragnął przejąć poniemieckie nieruchomości należące do gminy protestanckiej. W ramach tych działań pozyskał miejscową pastorówkę, w której niezwłocznie urządził przedszkole oraz wikariat. Usilne zabiegi ks. Szklarka sprawiły, że Tymczasowy Zarząd Państwowy w Poznaniu nadał mu tytuł administratora parafii rzymskokatolickiej w Rogoźnie oraz tymczasowego zarządcy majątku po miejscowej ewangelickiej gminie kościelnej. Jednak i tym razem nie udało się erygować nowej parafii w Rogoźnie. Za swoją aktywność społeczną i wrogie ustrojowi PRL poglądy ks. Henryk Szklarek musiał opuścić Rogoźno. Plany dotyczące utworzenia nowej parafii musiały poczekać kolejne dwadzieścia lat.

Dopiero w październiku 1965 roku Kuria Metropolitalna w Poznaniu zgłosiła do prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej zamiar stworzenia w Rogoźnie drugiej parafii i powołania na jej administratora ks. Stanisława Konitza. Władza ludowa wyraziła zgodę. Po licznych niepowodzeniach w Rogoźnie miała w końcu powstać parafia. Z dniem 1 grudnia wspomnianego roku w jej zarząd powierzono kościół poewangelicki pw. Św. Ducha.

Nowe zadania

Zniszczoną świątynię zaczęto stopniowo dostosowywać do potrzeb kultu, a w kolejnych latach poddawano licznym pracom remontowym. Wielu dzisiejszych mieszkańców parafii wspomina, że największym i najkosztowniejszym wydatkiem była wówczas wymiana posadzki. Zmurszałą cegłę zastąpiono płytkami mozaikowymi z marmuru śląskiego. Mimo utrudnień ze strony ówczesnych władz (m.in. odebrania pastorówki), wspólnota rozkwitała, a świątynia stawała się coraz piękniejsza. 12 kwietnia 1971 roku poświęcono nowy ołtarz, a wkrótce potem podjęto decyzję o budowie plebanii. Prace rozpoczęły się jednak dopiero w 1979 roku, a uroczyste poświęcenie ukończonego obiektu odbyło się dwa lata później.

Dzisiaj parafia pw. Św. Ducha jest największą w dekanacie Rogoźno, liczy bowiem około 6400 mieszkańców. Od trzech lat jej proboszczem jest ks. Eugeniusz Śliwa. W parafii funkcjonują różne grupy: Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, matki różańcowe, chórek dziecięcy, schola młodzieżowa, ministranci, lektorzy i kantorzy. Ważnym wydarzeniem w życiu wspólnoty w ostatnim czasie było sprowadzenie z Łagiewnik w październiku 2004 roku relikwii św. Faustyny. Obecnie parafia przygotowuje się intensywnie do obchodów 40. rocznicy powstania. - Te przygotowania trwają już od dłuższego czasu - mówi ks. Eugeniusz Śliwa. - W ich ramach przeprowadziliśmy remont kościoła oraz uporządkowaliśmy jego otoczenie. Prace objęły także wnętrze świątyni. Upiększono prezbiterium, odrestaurowano część elewacji oraz uruchomiono zegar na wieży. Wiele wysiłku włożono także w wybrukowanie placu przed kościołem i wycięcie zbędnych krzewów. To właśnie tutaj 13 listopada br., podczas obchodów jubileuszu, którym będzie przewodniczył abp Henryk Muszyński, zostanie odsłonięty pomnik upamiętniający Ojca Świętego Jana Pawła II, a jego imieniem zostanie nazwany również plac przykościelny. W tym miejscu warto wspomnieć, że od 1999 roku Jan Paweł II jest honorowym obywatelem miasta. Choć ostatni rok był szczególnie pracowity dla parafian i ich proboszcza - jednak jak sami skromnie mówią - to dzięki św. Faustynie udało się tak wiele dokonać, a zbliżająca się rocznica będzie godnie obchodzona."

Dodam, że  ks. kan. Eugeniusz Śliwa  zmarł  25 czerwca 2022, ale przez cały czas sprawowania swojej posługi w rogozińskiej parafii bardzo mocno skupił się na renowacji i upiększaniu świątyni oraz jej otoczenia, a efekty jego działań można podziwiać wewnątrz jak i na zewnątrz kościoła.

Proboszczowie katoliccy po 1945 roku

  • ks. Stanisław Konitz (1965–1977)
  • ks. Zbigniew Maturski (1977–1986)
  • ks. Florian Żok (1986–1987 administrator, 1987–1994 proboszcz)
  • ks. Jan Pieczonka (1994-2002)
  • ks. kan. Eugeniusz Śliwa (2002–2022)
  • ks. kan. Adam Czechorowski (od 2022) 
  •  

    Pierwszymi kapłanami parafii ewangelickiej byli:

    1. Ernst Wilhelm Drechsler, mianowany tutaj w 1779 roku, przez długi czas pełnił funkcję superintendenta i zmarł 3 listopada 1816 roku.


    2. Carl August Wölffel, syn pastora E. F. Wölffla z Groß-Drensen (zm. 1860), objął tu swój urząd w 1817 roku i zmarł 26 października 1850 roku.


    3. Hermann Bötticher, urodzony 5 maja 1821 roku w Kammerforst w Turyngii, syn dzierżawcy, studiował w Halle, został nauczycielem w Instytucie Edukacyjnym Blochmanna w Dreźnie, a następnie świeckim kaznodzieją w Gosow koło Seelow w Marchii Brandenburskiej. Powołany na pastora w Rogasen, objął urząd 7 grudnia 1851 roku i już w 1855 roku został mianowany superintendentem. Pełen niezachwianej wiary i oddany swojej posłudze, w 1856 roku, w trakcie bogatej posługi duszpasterskiej, zachorował na nawracającą chorobę klatki piersiowej, która go osłabiła. Kiedy uzdrawiające źródła Deutiche…

    7 grudnia 1851 roku objął urząd, a już w 1855 roku został mianowany superintendentem. Pełen niezachwianej wiary i oddany swojej posłudze, w 1856 roku, w trakcie bogatej posługi duszpasterskiej, dotknęła go nawracająca choroba klatki piersiowej, która go osłabiła. Gdy uzdrawiające źródła Niemiec nie przyniosły mu ulgi, władze kościelne mianowały go w 1860 roku kapelanem ambasady pruskiej w Lizbonie. Tam również starał się wiernie służyć w niemieckiej wspólnocie. Ponieważ jego powrót do zdrowia nie postępował, udał się na Maderę, gdzie pozostał przez prawie dwa lata, pragnąc służyć małej wspólnocie niemieckiej. Nie wyzdrowiawszy, został przewieziony z powrotem do Lizbony, gdzie zmarł 2 marca 1864 r. (Zobacz „Wspomnienia Hermanna Böttichera” autorstwa Borka w „Roczniku ewangelickim prowincji poznańskiej” 1866, s. 31). Wśród jego publikacji znajduje się „Mały katechizm Lutra, oparty na Piśmie Świętym i na nim samym, a także na słowach innych ewangelicko-luterańskich pism wyznaniowych” .


    4. Julius Borack, pastor w 1860 r., został proboszczem w Blösien w prowincji Saksonia w 1879 r. 5. Hugo Lebrecht Wagler, wcześniej proboszcz w Gramsdorf (zm.), został powołany tutaj w 1879 r. i został pierwszym proboszczem w 1890 r.




     * zdjęcia/pocztówki z kolekcji autora/ poza opisanymi inaczej.
    * materiały wykorzystane do artykułu:
    Geschichte der evangelischen Parochien in der Provinz Posen -Werner Albert  Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa 
    - czasopismo Przewodnik Katolicki nr 45/2005,  Marcin Makohoński  - "Do trzech razy sztuka ..."




    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz