Jakiś czas temu brałem udział ślubie mojej chrześnicy. Gorący czerwcowy dzień sprawił, że w poewangelickiej świątyni p.w. św.Ducha w Rogoźnie było bardzo duszno, dlatego “Pan młody” otworzył na oścież jedno z okien. Pod wpływem wiatru okno co jakiś czas z trzaskiem się zamykało i na nowo otwierało. Siedziałem w nawie głównej i zauważyłem, że wszyscy odwracają się w stronę okna dopiero, gdy słyszą uderzenie o ramę , a ja gdy skrzydło zaczynało się poruszać… Wspominam o tym ponieważ ta moja “przypadłość” obserwacji i analizy zaprowadziła mnie dzisiaj bardzo blisko mojego domu, ale zarazem bardzo daleko w czasie.
![]() |
| "Historyczny" stół na moim ogrodzie |
Spacerując niemal codziennie po rogozińskiej promenadzie, wielokrotnie mijam uśmiechniętych mieszkańców Rogoźna, szczęśliwe kaczki i w tle wciąż te same płoty i ogrody. Na jednym z nich znajduje się pięć betonowych bloków w kształcie walca, wysokich na ok. 60 cm o średnicy ok.50 cm. A ostatnio ze zdumieniem stwierdziłem, że przecież na moim ogrodzie jest identyczny walec który od niepamiętnych czasów pełni funkcję nogi od stołu.
Zatem co może je łączyć ? Jedna forma do betonu, jeden wykonawca, dobrze, ale po co tam 5 sztuk , może mieli większą rodzinę i potrzebowali większego stołu ?
Niedawno mój sąsiad wykopał w ogrodzie betonową płytę przypominająca abakus ( w architekturze to płaska, czworoboczna płyta, która stanowi górną część głowicy kolumny).
![]() |
| Abakus w ogródku sąsiada |
Wtedy klocki dosłownie i w przenośni zaczęły się układać w jedną całość: przedwojenny pomnik na Nowym Rynku tzw. “denkmal” !!!

![]() |
Rogasen – Erinnerungstempel auf dem Neuen Markt
(Rogoźno – Świątynia Pamięci na Nowym Rynku)
To typowy przykład małej rotundy z kolumnami, powszechnej w Niemczech i na terenach zaboru pruskiego około przełomu XIX i XX wieku. Wznoszono je przed I wojną światową, w okresie apogeum prusko-niemieckiego nacjonalizmu i polityki germanizacyjnej. Miały zakorzenić niemiecką tożsamość kulturową w przestrzeni miast z dominującą lub silną ludnością polską. Służyły jako narzędzia wizualnej dominacji kulturowej.
Pomnik w Rogoźnie był potocznie nazywany : świątynią pamięci, pamiątkowym pawilonem, kolumnadą, a najczęściej po prostu “denkmal”(z niem. pomnik). Powstał jeszcze przed I wojną światową, chociaż są opinie, że tuż po niej dla uczczenia poległych żołnierzy w tym Polaków dlatego przetrwał tyle lat po odzyskaniu niepodległości. A ja myślę że wtedy jeszcze nie było w Polakach chęci zemsty, czy rozliczania krzywd, a bardziej troska o przyszłość rodzącego się państwa i myślenie o współdziałaniu w nowej rzeczywistości z zachowaniem wzajemnego szacunku z mieszkańcami różnych wyznań i narodowości.
Pomnik miał sześć kolumn z których każda składała się z 6 betonowych segmentów i abakusa, do tego fundament/schody i dach/kopuła łącznie ponad 6 metrów wysokości. Zatem do dzisiejszych czasów (86 lat) przetrwał jeden filar/kolumna. Przypuszczam, że reszta uległa zniszczeniu w czasie burzenia lub została wrzucona do jeziora, aby “denkmal” nigdy nie został odbudowany. Dlaczego w ogóle do dzisiaj zachowały się jego fragmenty ? O tym możemy tylko... podyskutować w komentarzach :)
Jak wynika z różnych przekazów kolumnada została rozebrana tuż przed wybuchem II wojny światowej ponieważ coraz częściej w tym miejscu gromadziła się niemiecka młodzież i ich bojówki. W ”Kalendarium dziejów Rogoźna”- Jana Hinczewskiego czytamy : “1 sierpnia 1939 : Usunięcie z Nowego Rynku pamiątkowego pawilonu przed którym w czasach pruskich zaborcy organizowali uroczystości państwowe” -Rogozińskie Zeszyty Historyczne Nr 1(Towarzystwo Przyjaciół Rogoźna, Muzeum regionalne 1989).
![]() |
| Nowy Rynek/Plac Marcinkowskiego w czasie okupacji |
![]() | |
| Pomnik św. Wawrzyńca, na Starym Rynku |
![]() |
| Pomnik św. Barbary na Nowym Rynku |
Zdjęcia autor i archiwum autora.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz