1961, Kierunek Owczegłowy

 

Słońce, woda, las, wakacje. 

Widokówka z kolekcji autora fot.J.Siudecki

 
W latach 60, 70 i 80-tych większość dużych zakładów przemysłowych posiadało własne ośrodki wypoczynkowe dla pracowników. Często lokalizowano je w bardzo atrakcyjnych nadmorskich miejscowościach, ale również w górach lub nad jeziorami. 
Były one fundamentem peerelowskiego systemu "wczasów pracowniczych". Dofinansowywane przez Fundusz Wczasów Pracowniczych (FWP) lub bezpośrednio z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, zapewniały milionom Polaków tanie wyjazdy, które na stałe wpisały się w kulturę tamtych lat.

 

arch. autora

W roku 1961 w Owczegłowach pod Rogoźnem powstał Ośrodek Wczasów Pracowniczych Zakładów H.Cegielski. 

 

Plan zagospodarowania terenu ośrodka arch.Piotra Stawiaka

 

 Miejsce wypoczynku pracowników poznańskiej fabryki znajdowało się w niesamowitej lokalizacji, przy zakolu jeziora Rogoźno, dzięki temu teren ośrodka z dwóch stron graniczył z linią brzegową. Własna plaża, infrastruktura, klimat, a na śniadanie zupa mleczna z "kożuchem". Dzisiaj po wielu latach pozostały tylko zdjęcia, wycinki z gazet i wspomnienia wczasowiczów, których większość z przyjemnością i sentymentem wraca do tej przeszłości. Również mieszkańcy Rogoźna i okolic w emocjonalnych wpisach wspominają to miejsce, ponieważ wielu z nich stanowiło obsługę tego ośrodka. Rogoźnianie pamiętają złote czasy “ceglorza” ; kino objazdowe, dancingi, koncerty (np. Anna Jantar, Waganci). To było dosłownie i w przenośni takie liźnięcie wielkiego świata, dzięki lodom Bambino i "Pepsicoli" w tutejszej kawiarni SOSENCE.


Kawiarnia Sosenka 1962 fot. Polska org.

Pierwszą wzmiankę na temat "ceglorza" odnalazłem w Głosie Wielkopolskim z 1961 roku, następne ukazały się w roku 1963 także w Głosie Wielkopolskim i Expresie Poznańskim. Poniżej kilka wycinków prasowych z zasobów Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej, oraz pełne teksty artykułów.

 

 

Głos Wielkopolski 28.07.1961 *

Niedaleko Rogoźna leży mała zapomniana przez Boga i ludzi ”miejscowość o trochę dziwnej nazwie Owczegłowy. Tu, wśród lasów, nad malowniczym jeziorem urządzili swój ośrodek wypoczynkowo - kolonijny pracownicy Zakładów „Cegielskiego". W krótkim czasie wyrosły w Owczegłowach piękne domki campingowe i pawilony usługowe. Koszt budowy ośrodka, który może obecnie przyjąć ok.300 dzieci i kilkadziesiąt osób dorosłych, oblicza się na 5 mln.zł. Pieniądze te uzyskano z podziału funduszu zakładowego. Wiele prac przy budowie ośrodka wykonali w czynie społecznym sami pracownicy zakładów. Trzeba przyznać, że w Owczegłowach „cegielszczacy" mają wszystko, co potrzebne jest do prawidłowego wypoczynku. Jest tam więc strzeżone kąpielisko wraz z przystanią kajakową, jest doskonale wyposażona stołówka na 500 osób, jest wreszcie przyjemna kawiarnia (na zdjęciu) z telewizorem.

                                                                                                                   ***

Głos Wielkopolski 04.07.1963 * 


 
Tuż za Rogoźnem autobus nasz skręcił w leśną, wysypaną żwirem drogę, prowadzącą nad jeziorem, by po kilku minutach zatrzymać się przed bramą z napisem Owczegłowy — Ośrodek Wczasów Pracowniczych Zakładów H.Cegielski.

Owczegłowy 1963, autobus Jelcz 043-ogórek arch. autora
Niejeden ośrodek wczasów został już wprawdzie odnotowany w zeszycie dziennikarskim. Trudno jednak oprzeć się nawałowi wrażeń, jakie pozostają po odwiedzeniu letniska „cegielszczaków”. Owczegłowy, położone wśród lasów, nad Jeziorem Rogozińskim. zbudowano (kosztem prawie 6 milionów złotych) z funduszu zakładowego HCP. Każdego roku przybywało w ośrodku coś nowego, dzięki czemu należy on dzisiaj chyba do najładniejszych tego typu w kraju. Zwiedzając poszczególne budynki trudno nie przyznać, że przy ich urządzaniu pomyślano przede wszystkim o zapewnieniu (zarówno od strony funkcjonalnej jak i użytkowej) kulturalnych warunków wypoczynku pracownikom HCP i członkom ich rodzin.

W jednym z licznych, oszklonych pawilonów zlokalizowano stołówkę i kuchnię. W jadalni stoliki nakryto kolorowymi obrusami; na każdym stole flakon z kwiatami. Kuchnia, która może przegotować jednorazowo 600 ciepłych posiłków, ma nowoczesne urządzenie, jakich nie powstydziłaby się na pewno restauracja kategorii ,.S”. Wszędzie schludnie i czysto. Drugi pawilon, to kawiarnia z barem kawowym, czytelnią czasopism i kącikiem telewizyjnym. Dobrze zaopatrzona w słodkie pieczywo, lody, napoje chłodzące. Dekoracyjny akcent na centralnym placu ośrodka stanowi muszla koncertowa w formie chińskiej pagody, miejsce występów zespołów muzycznych odwiedzających Owczegłowy..

Pawilony mieszkalne dzieci małe cacka. Każdy posiada 25 miejsc, wygodne łóżka (piętrowe), szafki na ubrania, stoliki. Przed domkami malcy przygotowują we

własnym zakresie oryginalne kwietniki i ozdobne tarcze z herbami miast polskich. Zarówno starsi, jak i dzieci korzystają z boisk do siatkówki czy koszykówki. 500 wczasowiczom przebywającym na dwutygodniowych turnusach zapewniono w ośrodku HCP również wiele innych rozrywek. Jest plaża nad jeziorem, tzw. ostrogi dla wędkarzy (a tych spotkaliśmy sporo), robotnicy poszczególnych fabryk„Cegielskiego” wykonali w czynie społecznym 10 rowerów wodnych, nie brak łodzi i kajaków. Dzieciom zabezpieczono opiekę lekarską w ambulatorium ośrodka, a nad jeziorem bawią się one pod okiem wychowawców i specjalnie wyszkolonego ratownika.

Ponad 50 domków kempingowych, 4-osobowych, w których mieszkają "cegielszczacy" ze swymi rodzinami, ustawiono przy alejkach leśnych, tuż nad jeziorem. Wszędzie doprowadzono światło elektryczne. W bezpośrednich rozmowach wielu wczasowiczów podkreślało, że są bardzo zadowoleni z pobytu w ośrodku, chwalono dobrą organizację turnusu, wyżywienie itp. Czy jest celowe rozpisywanie się o jednym ośrodku HCP, skoro mamy ich wiele w Wielkopolsce lub nad morzem? — zapyta ktoś. Tym razem nie chodzi jednak tylko o odnotowanie faktu istnienia Owczegłów, leczo podkreślenie rezultatów wspólnego wysiłku załogi, kierownictwa Zakładów. Rady Przedsiębiorstwa, Zw. Zaw., organizacji partyjnej, ZMS, kół PTTK i innych, dzięki którym mógł powstać ten piękny ośrodek. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w wielu zakładach i organizacjach brak jeszcze należytej troski o zapewnienie załogom właściwych warunków wypoczynku w okresie urlopów. Zdajemy sobie sprawę, iż nie każdy zakład może sobie pozwolić na wydatkowanie 6 min. zł, by zbudować coś. na wzór letniska HCP. W niejednym jednak przypadku wystarczą znacznie mniejsze kwoty na ten cel. Będą one mogły w zupełności zaspokoić potrzeby, jeśli tylko dołączy się do nich inicjatywę społeczną, jeśli wspólnemu czynowi zainteresowanych pracowników pomoże kierownictwo zakładu oraz działające tam organizacje społeczne i polityczne.

JANUSZ ŁYSZYK

*** 

Express Poznański 28.06.1963 *
 

 Comiesięczne spotkania kierownictwa Zakładów HCP z dziennikarzami stały się już tradycją. Wczorajsza, kolejna konferencja prasowa, połączona z wyjazdem do zakładowego ośrodka kolonijno-wczasowego w Owczegłowach pod Rogoźnem, poświęcona została sprawom wypoczynku pracowników turystyki i sportu . Przedstawiony wczoraj dziennikarzom ośrodek uruchomiony został dwa lata temu. Piękne usytuowanie- w lesie, nad Jeziorem Rogozińskim stwarza idealne wprost warunki wypoczynku. 10 pawilonów mieści jednorazowo 210 dzieci na koloniach letnich, a 50 czteroosobowych domków campingowych pozwala corocznie na zorganizowanie pięciu turnusów wczasów rodzinnych. Doskonałe wyposażenie, kawiarnia, kajaki i rowery wodne to dodatkowe atrakcje tego ośrodka. Owczegłowy, nie mogą jednak zaspokoić potrzeb wczasowych załogi Zakładów. Nie są one też jedynym ośrodkiem. Drugi ośrodek-HCP ma w Pobierowie, a ponadto w planach znajduje się budowa ośrodki sanatoryjno- wypoczynkowego w Kołobrzegu. Na prace,związane z tą inwestycją, przeznaczono już na przyszły rok 4 mil.zł z funduszu zakładowego. Do 1967 roku stanąć ma w Kołobrzegu sanatorium (na 200 miejsc) ,oraz pawilony, przeznaczone na wczasy letnie. (W. M)

 

  Wielkie plany'68

 

  W marcu 1968 roku ( W Polsce trwał kryzys polityczny i społeczny, zapoczątkowany brutalnym stłumieniem studenckiego wiecu. Protesty, wywołane cenzurą i walką o swobody obywatelskie, posłużyły władzom do przeprowadzenia czystek partyjnych i rozpętania antysemickiej nagonki, co doprowadziło do emigracji około 13 tysięcy Polaków pochodzenia żydowskiego) przedstawiono plany i makietę rozbudowy ośrodka pod Rogoźnem. Przypadek ? Nie sądzę , być może nawet powstała taka makieta, ale na tym się skończyło.

 

Głos Wielkopolski 20.03.1968*

 

Okazały ośrodek wczasowo-turystyczny powstanie nad Jeziorem Rogozińskim

Przyjemnie oglądać makiety projektów urbanistycznych . Wyrażona w nich wizja zmierza do pełni doskonałości układów przestrzennych, ujętych w architektoniczny kształt formy, stylu i barwy. Ostatnio widzieliśmy propozycję zagospodarowania nabrzeża Jeziora Rogozińskiego. Co dopiero ukończona makieta mającego powstać tu ośrodka wczasowo - turystycznego, zajęła miejsce w gabinecie przewodniczącego Prezydium MRN w Rogoźnie — Floriana Jabłońskiego. Ośrodek zlokalizowano w naturalnym trójkącie, stworzonym przez linię brzegową jeziora, przechodzącą z kolei w zieloną ścianę sosnowego lasu oraz drogę Rogoźno —Owczegłowy. W myśl projektu ma tu powstać 5 domów piętrowych oraz 5 parterowych, w których zamieszkać może jednorazowo około 800 wczasowiczów. Ponadto motel na 100 osób, restauracja, bar samoobsługowy i kuchnia do samodzielnego przyrządzania posiłków. Oprócz kąpieliska, bazę wypoczynkowo-rekreacyjną stanowić będą boiska do siatkówki i koszykówki, kort tenisowy, plac zabaw dla dzieci itp. Przewidziane jest również duże pole namiotowe. Samo kąpielisko obejmować będzie plaże z pomostami, brodziki dla dzieci, baseny kąpielowe dla pływaków początkujących i zaawansowanych, wodne tory wyścigowe i skocznię. Przewidziany jest ponadto hangar na sprzęt wodny oraz amfiteatr z muszlą koncertową. Całość planuje się na powierzchni 13 hektarów, o dużym nasyceniu zielenią, z drogami dojazdowymi i ścieżkami spacerowymi. Przewidywany koszt — ponad 10 min. zł. Obiekt ma być budowany czynem społecznym, przy dużym zaangażowaniu się rogozińskich zakładów pracy. Idea budowy ośrodka wysunięta została jeszcze w czasie podejmowania zobowiązań z okazji 1000-lecia Państwa Polskiego. Miasto leżące na uczęszczanym szlaku turystycznym, nie mogło do tej pory zapewnić przybyszom odpowiednich warunków. A ludzi interesujących się walorami turystyczno-wypoczynkowymi Rogoźna jest co raz więcej. Oto przyczyny dla których gospodarze miasta i jego aktyw postanowili przystąpić do dzieła. Teraz chodzi o uzyskanie aprobaty Wojewódzkiego Komitetu Kultury Fizycznej Sportu i Turystyki oraz odpowiedniej pomocy finansowej. Miasto dysponuje na razie skromną sumą około 800 tys.zł., uzyskaną z ubiegłorocznego funduszu miejskiego. Na tyle samo można liczyć też w roku bieżącym. Budowa ośrodka uzyskała szczególne poparcie wśród załogi największego zakładu przemysłowego Rogoźna “Rofamy”. Jego dyrektor  Stanisław Binek należy zresztą do grona głównych inicjatorów tego przedsięwzięcia. Również dyrektor miejscowej Zasadniczej Szkoły Zawodowej — Roman Kaczmarek deklaruje wydatną pomoc w formie różnorakich prac, wykonywanych przez uczniów w ramach programowych praktyk szkolnych. Już w tym roku mają być rozpoczęte wstępne roboty mające na celu przygotowanie terenu pod budowę. W roku przyszłym planuje się ruszyć już pełną parą, (fb)


Kawiarnia Sosenka arch. autora


Przez trzy dekady to miejsce tętniło życiem i zapisało się w pamięci setek osób, wiele wspomnień można znaleźć na stronie:
Owczegłowy - dawniej Ośrodek wczasowy Cegielskiego

Owczegłowy 1963. arch. autora
 Oto kila z nich : 

Monika   Obozy kajakowe KS WARTA i wczasy,wyjazdy na ryby,grzyby z Rodzicami

1967 fot.K.Brzeziński ,Polska org

 
Gabriela  A ja w 1977 pod sosenką taka knajpka była wyświetlali film trędowata

 

arch. autora

Leszek  Co roku jeździłem na wczasy z rodzicami a poza tym też na kolonie. Jeździliśmy też na wypady sobotnio niedzielne. Łezka w oku się kręci gdy w ub roku pojechałem zobaczyć co pozostało po ośrodku.Chodzenie po tym terenie przypomina chodzenie po starożytnych ruinach.Tu jakiś fragment przypomina kawiarnie sosenka tu pozostałości po stołówce.Pozostało wiele wspomnień i wrażeń.....

Stołówka, arch. autora


Beata Pracowałam tam na kuchni OHP . Pracowało się cudownie, cudowni ludzie i atmosfera. Pamiętam chłopaków z Rogoźna przezywali kierownika ośrodka Bregdens. I oczywiście miało się te naście lat świat był piękny. Niezapomniana dla mnie zostanie też Sosenka kawiarnia obok. Ahh

 

arch.autora

Krzysztof Ośrodek powstał na początku lat 60-tych i  podobnie jak wiele innych organizowany w tamtych latach baza turystyczna , proponowane warunki wypoczynku były prymitywne i  dość surowe, ale miało to swój urok..



1970 r.fot. Polska org

Dorota Wspaniałe wspomnienia z dzieciństwa! Spędzałam tam wakacje z rodzicami - pamiętam pewnej nocy jak rodzice mnie obudzili i oglądałam mnóstwo świecących w nocy robaczków świętojańskich! Do dziś mam to przed oczami

fot. S.Wiktor
Agnieszka Wspaniałe wspomnienia! Wakacje z rodzicami, kolonie, wyjazdy weekendowe "polowanie" na żaby, pojemnik na sztućce i kartki na posiłki, strzelanie z wiatrówki, filmy od lat 12 w kawiarence, chyba nazywała się "Pod Sosenką"...

Lidia Piękne miejsce jeździliśmy rowerami do Sosenki ma oranżadę i huśtawki a druga część rodziny płynęła kajakami bo mieszkaliśmy przy jeziorze Kościelna 2 piękne to były wakacje a we wrześniu co sobotę jeździły autobusy i wozili ludzi z Cegielskiego na grzyby

arch. autora

 
Renata Nienawidzę tego miejsca! Byłam tam na kolonii. Co dzień o 6 pobudka trąbką i rozruch w stroju gimnastycznym ( lato nie było takie jak teraz), zupa mleczna z kożuchem z całego wielkiego gara aluminiowego, potem zbieranie szyszek i układanie orła na placu apelowym, potem cisza poobiednia z leżeniem na łóżkach i kierowniczka obozu, której się bałam, bo darła się o byle co. Wieczorem apel i spać. Takie kolonijne atrakcje - dezercja po tygodniu

Kultowy"grzybek" i nie mniej kultowa kawiarnia Sosenka arch. autora
Adam Jeździłem tam z rodzicami, bo dziadek pracował w Cegielskim, a w Owczegłowach palił w piecach...doskonale wszystko pamiętam, a miałem tam wtedy 5,6 lat...ogólnie już tam nic nie zostało, jest tylko ślad po boisku do koszykówki i trochę muru stoi gdzie była kiedyś stołówka...

Droga do ruiny 

W tym miejscu znajdował się charakterystyczny "grzybek" fot. autor 2026
  W 1989 roku zmiany ustrojowe przyczyniły się sukcesywnej likwidacji zakładów państwowych, spółdzielni pracy i różnych przekształceń własnościowych, nierzadko wzbudzających emocje i protesty społeczne. W wyniku  prywatyzacji majątek będący de facto własnością wszystkich Polaków przechodził w prywatne ręce, zdarzało się że za przysłowiowe grosze. Pracownicy stracili przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa socjalnego, pewność stałego zatrudnienia oraz wpływ na zarządzanie przedsiębiorstwami w wyniku likwidacji systemu rad pracowniczych. Transformacja ustrojowa przyniosła również likwidację przywilejów pozapłacowych, oraz falę bezrobocia.

                                                                                                                  *** 

Na początku lat 90-tych ośrodek został przejęty przez Gminę Rogoźno i pomimo różnych ciekawych pomysłów władz samorządowych, ostatecznie teren sprzedano prywatnemu inwestorowi. ( Do tego tematu jeszcze powrócę, ponieważ liczę na wspomnienia ówczesnych Radnych).

W lokalnej społeczności sprzedaż ośrodka wzbudziła wiele emocji i powstało szereg mitów. Krążyły plotki o nielegalnej wycince drzew która rzekomo zrekompensowała nowemu nabywcy koszt zakupu tej nieruchomości. Nie da się ukryć że obiekt został pozostawiony bez opieki i ochrony, a w efekcie tego porzucenia, zdewastowany.

W lokalnej gazecie "Goniec Rogoziński" redagowanej przez Krzysztofa Walkowiaka ( społecznika, dziennikarza i wydawcę 1951-2009) pod datą  10 lipca  1995 znajdujemy dwa artykuły na temat omawianego terenu. Pierwszy o festynie jednej z lokalnych firm, a drugi o dewastacji ośrodka.

arch.T.Strzeleckiego

 

arch.T.Strzeleckiego

                                                                                                       ***

 Kolejny etap dewastacji ośrodka prezentują zdjęcia z 2004 roku opublikowane na stronie Razem dla Rogoźna https://www.facebook.com/razemdlarogozna

arch.Razem dla Rogoźna

 
arch. Razem dla Rogoźna
                                                                                                       ***

Jeszcze w latach 2008-2009  z opuszczonego i niezabezpieczonego terenu na którym pozostało kilka budynków korzystali lokalni pasjonaci paintballa "Paintball Team Rogoźno" 

https://www.youtube.com/watch?v=kHABzRiYbvg 

  

arch. K.Sobański
                                                                                                                ***

 Obecnie przyroda przejęła we władanie to co kiedyś człowiek wybudował i zagospodarował. Obiekt, niegdyś tętniący życiem, kurort m.in. dla pracowników Zakładów Przemysłu Metalowego H. Cegielski z Poznania, podzielił los wielu dawnych ośrodków wczasowych z czasów PRL i popadł w całkowitą ruinę.

 

Plaża(archiwum)

To miejsce nie straciło swojego potencjału,  bo  nadal jest wspaniałym kawałkiem ziemi na odludziu, nad pięknym jeziorem- jego dziką częścią, gdzie częściej słychać odgłosy ptaków, płazów i owadów niż dźwięki cywilizacji.

P.P.Nowaczyk

31.05.2026 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz