Furtka do wieczności

 




Bywa, że elementy architektury, które mijamy codziennie, z czasem staja się dla nas niewidzialne, a potem naprawdę znikają. Tak jak my. 
Pod koniec lat 80-tych kiedy jeździłem, przeważnie rowerem, ale bywało że komunikacja miejską(!) na treningi juniorów "Wełny Rogoźno" nie istniała jeszcze promenada pomiędzy K.Ż. Kotwica, a cmentarzem ewangelickim. Nie było też zejścia z ul. Wielkiej poznańskiej do jeziora między wspomnianym cmentarzem, błędnie nazywanym lapidarium, a budynkiem nr 99. O samym cmentarzu krążyły różne opowieści, o rozbitych trumnach w grobowcu, zmumifikowanych zwłokach itp. ale wtedy jeszcze nie obudziła się we mnie Indiana Jones.
Grobowiec 1989 r. (zabytek.pl)

Oprócz bramy głównej do miejsca spoczynku rogozińskich ewangelików, prowadziła również furtka przy domu zarządcy cmentarza.

 
 
 

W 1912 roku Richard Ehrlich napisał w swojej "Wędrówce przez Rogoźno": 

"Idąc dalej drogą do centrum, mijamy po prawej stronie miejsce spokoju, 

cmentarz protestancki położony wśród starych lip. Kilka lat temu wybudowano 

tutaj dom pogrzebowy, a dwa lata temu (1910) dom dla zarządcy cmentarza. 

 

 

Dom zarządcy wybudowany około 1910 r.
 
Obydwa budynki stoją do dzisiaj, ale nie mają już nic wspólnego z cmentarzem 
poza historią.
 

Dawny dom pogrzebowy 2025 r.
 
 Cmentarz został założony na początku XIX wieku w związku z dynamicznym rozwojem Nowego miasta  Rogoźna, zasiedlanym głównie przez niemieckich sukienników

 

Zdjęcie z 1989 r (zabytek.pl)

 

Z przeprowadzonej w 1989 roku inwentaryzacji wynika, że w najstarszym istniejącym grobie spoczywa Walerka Scheffler (1825-1843), a ogółem naliczono 180 mogił z których większość pochodziła z pierwszej połowy XX wieku. 


 “20 maja 2006 roku w Rogoźnie, powiat obornicki, odbyła się wspaniała uroczystość. Staraniem dawnych mieszkańców Rogoźna, rozrzuconych po zakończeniu II wojny po całym świecie, na cmentarzu ewangelickim stanął „Kamień Pamięci”. Osoby te przeprowadziły między sobą zbiórkę, a następnie, dzięki życzliwości władz miasta, załatwiły wszelkie formalności. Po uzyskaniu odpowiednich pozwoleń, zlecono miejscowemu kamieniarzowi wykonanie obelisku z dwujęzycznym napisem. "ZIEMIA, NA KTÓREJ STOISZ, TO MIEJSCE STAREGO CMENTARZA EWANGELICKIEGO. TUTAJ SPOCZYWAJĄ CI, DLA KTÓRYCH CHRYSTUS JEST NADZIEJĄ ZMARTWYCHWSTANIA" . Uroczystość poświęcenia tego kamienia odbyła się w obecności duchowieństwa kościoła rzymskokatolickiego oraz pastora Egona Roesslera przybyłego z Frankfurtu nad Menem, syna ostatniego pastora z Rogoźna. Przyjechała również reprezentacja fundatorów. Obecni byli również przedstawiciele lokalnego samorządu, młodzież, lokalne stowarzyszenia, przedstawiciele władz powiatu obornickiego. Po mszy ekumenicznej, odprawionej w kościele św. Ducha, uczestnicy uroczystości przeszli w marszu pamięci na cmentarz ewangelicki. Młodzież z „Klubu Europejskiego”, działającego przy Gimnazjum nr 1 w Rogoźnie oraz młodzież z miasta partnerskiego  Wustrow od tamtej chwili opiekuje się tym miejscem. Cmentarz, na którym stanął kamień, jest jedyny w swoim rodzaju. Malownicze położenie nad jeziorem i brak ingerencji człowieka przyczyniło się do powstania tam niepowtarzalnego biotopu. Zachowało się bardzo wiele nagrobków, które jednak ulegają sile przyrody. Konserwator zabytków stoi na stanowisku, że z racji niepowtarzalnego charakteru  tego miejsca nie powinno się prowadzić jakichkolwiek prac, mających na celu usuwanie zieleni. Takie stanowisko popiera wielu Niemców. Cmentarz zresztą został wspaniale udokumentowany przez panią Dzięki jej zdjęciom, dokumentującym również inne cmentarze tego powiatu, powstał „cmentarz wirtualny”. Obecnie pani Putensen dokonuje podobnej dokumentacji cmentarzy powiatu Oborniki.”- 
cytat ze strony: http://www.cmentarzeewangelickie-lodzkie.pl/rp_oborniki_wlkp.php?mn=cmentarzewpl



Wspomniany "Kamień Pamięci" nie powstałby bez zaangażowania obecnych mieszkańców miasta, skupionych wokół Towarzystwa Przyjaciół Rogoźna. A wszystko zaczęło się jeszcze w 2003 roku o czym Prezes Lucyna Bełch informowała  na łamach "Gońca Rogozińskiego".


"Goniec Rogoziński" 6 lipca 2006 r

Projekt zagospodarowania cmentarza fot.arch.


W tamtym czasie powstał bardzo ciekawy projekt rewitalizacji tej nekropolii. Ja bym ten pomysł rozszerzył i stworzył rzeczywiście lapidarium, ale wielowyznaniowe, które miałoby również walory edukacyjne.

 

Fragmenty macew 2018r. Obecnie razem z pozostałymi czekają na godne miejsce upamiętnienia.

 
Podczas remontu placu Karola Marcinkowskiego w Rogoźnie w 2018 roku  odzyskano kilka ton rozbitych macew z cmentarza  żydowskiego. Teraz czekają na godne miejsce pamięci, może poczekają kolejne 80 lat, ale zawsze będą stanowiły swego rodzaju symbol nienawiści i barbarzyństwa. https://tpr-rogozno.blogspot.com/2025/03/wizyta-przedstawicieli-gminy-zydowskiej.html

 

Cmentarz ewangelicki 2025
Tutaj czas sprawił, że przyroda przejęła w posiadanie wszystko co zostaje po naszej  ziemskiej wędrówce. W  przeszłości nasze ziemie były zamieszkane również przez Niemców i Żydów. Dla macew niemiecki okupant znalazł plugawe przeznaczenie używając ich jako kostki brukowej do remontów ulic. Na terenie naszej gminy pozostało wiele miejsc pochówku ewangelików, praktycznie w każdej wiosce, czy osadzie. Teraz to tylko porośnięte mchem kamienie z wyrytymi napisami w języku niemieckim, z których większość trudno odczytać. Kamienne mogiły, metalowe kute ornamenty, dowody życia, miłości i śmierci. Po nas też nie zostanie nic ponad "to" właśnie. Ale póki co, każdy może przejść przez "furtkę do wieczności" i poczuć Smak czasów minionych




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz