Kto warzył piwo w Rogoźnie ( i sam musiał je wypić)

 


  Piwo od wieków towarzyszyło mieszkańcom naszych ziem — było jednym z tradycyjnych napojów Słowian, a jego obecność odnajdujemy nawet w legendzie o Piaście Kołodzieju. Z czasem piwo stało się czymś więcej niż tylko napojem. W średniowiecznych miastach powstawały cechy piwowarów, a warzenie piwa wpisywało się w rytm codziennego życia mieszczan. Przeciętny mieszkaniec wielkopolskiego miasta wypijał nawet około dwóch litrów piwa dziennie — znacznie słabszego niż to, które znamy dzisiaj.

Gospody i karczmy  były przez stulecia czymś więcej niż miejscami, w których przy kuflu piwa gaszono pragnienie. Były przestrzenią spotkania — miejscem, gdzie przy jednym stole krzyżowały się ludzkie drogi, rodziły znajomości, zawiązywały przyjaźnie, a niekiedy zaczynały się sprawy, które wykraczały daleko poza ich drewniane drzwi. W półmroku karczemnych izb spotykali się ludzie różnych stanów i zawodów. Chłop, szlachcic i kupiec, choć dzieliło ich pochodzenie i codzienne życie, przy wspólnym stole stawali się rozmówcami. Wymieniano wiadomości, opowiadano o tym, co wydarzyło się w okolicy, komentowano sprawy kraju, spierano się o politykę, a czasem właśnie tutaj rodziły się pomysły, które później przybierały kształt wspólnych przedsięwzięć.
 Nadszedł jednak XIX wiek i wraz z nim czas wielkich przemian. Dawne, rzemieślnicze warzelnie zaczęły ustępować miejsca nowoczesnym browarom, a piwowarstwo wkroczyło na drogę przemysłowej produkcji. Wielkopolska, położona na styku polskich i niemieckich tradycji, stała się miejscem niezwykłego spotkania piwowarskich kultur. 

Rogoźno nie odbiegało od regionalnych standardów. 

  “W codziennym życiu mieszkańców Rogoźna znaczącą rolę odgrywało piwowarstwo, produkujące na potrzeby mieszkańców miasta jak również dla karczm w okolicznych wsiach królewskich. Ranga ta wynikała z powszechności spożycia piwa, jak również z ogólnie znanego i nieskomplikowanego sposobu jego produkcji. Słodownicy musieli pojawić się w mieście dość wcześnie, gdyż pierwsza wzmianka z 1462 r. mówi o domu słodowników, będący z pewnością wówczas siedzibą ich bractwa cechowego, oraz wymienia ulicę Słodową, co z kolei podkreśla szczególną rangę rzemiosła słodowego w mieście.” (Dzieje Rogoźna-Rogoźno w czasach najdawniejszych i w średniowieczu, Mieczysław Brust)


  W 1482 r. w Rogoźnie już pracował młyn słodowy, natomiast nie ma zachowanych informacji o ilości piwowarów działających w owym czasie, ale jest wzmianka o konieczności opłacania “czopowego”(podatku od wyrobu i sprzedaży piwa). Co ciekawe, gdy w 1750 roku powstało Nowe Miasto, każdy obywatel uzyskiwał prawo do wolnego warzenia piwa i palenia gorzałki na użytek własny. W  XVIII wieku zarówno Nowe jak i  Stare Miasto posiadały swoje mielcuchy (słodownie) które przyniosły znaczny dochód do kasy miejskiej.

Również Richard Ehrlich w swojej “Wędrówce przez Rogoźno” wspomina działający wówczas  browar parowy na Czarnkowskiej i już nieistniejący na południowej pierzei Nowego Rynku:” Przed laty po tej samej stronie Nowego Rynku znajdował się znaczący browar (piwowarstwo przeżywało tu niegdyś szczególny rozkwit!)

 Wśród rogozińskich browarników z przełomu wieków wymienianych w https://www.brauwesen-historisch.de znaleźli się min. Gottlieb Doerr,  Paul Friebel, Otto Junge, czy Michaelis Loewe. 

 

 Ale współcześni mieszkańcy  Rogoźna najlepiej kojarzą istniejącą do dzisiaj nieruchomość przy ul.Czarnkowskiej 5 jako ostatni lokalny browar. Jego historia zaczęła się około  1870 roku. Gazeta Posener Zeitung  z 6 października 1893 informuje że „Dawny browar Kriesela w tutejszym mieście przeszedł w drodze sprzedaży z wolnej ręki na pana Welde, piwowara z Gniezna.” 

 

   Richard Welde był miejskim browarnikiem, aż do lat 20 XX wieku, mimo iż właścicielami byli poza nim samym, kolejno Gertruda Welde Wwe i Paula Elössera. Później browar przejął Jan Hajdecki i chcąc rozwinąć firmę zaczął inwestować kupując min. kocioł parowy i budując komin. Ale od tego czasu dla kolejnych właścicieli smak piwa miał co raz więcej goryczki.

fot. Archiwum Państwowe w Poznaniu

 
Niestety już w połowie 1928 browar został zlicytowany, a nowym właścicielem został Zygmunt Łazowski. To dzięki niemu na wystawie Przemysłowo-Rolniczej we wrześniu 1928 roku zaistniało piwo rogozińskie, a ponadto prowadził słodownie i wytwórnie wód mineralnych.
 
Okręgowa Wystawa Przemysłowo-Rolnicza w Rogoźnie w roku 1928 fot. M.Skrzypaczak arch. autora

Jednak interesy nie szły po myśli nowego właściciela, a browar nie wypełnił zaleceń instytucji nadzorujących jeszcze z czasów poprzedniego zarządcy. Dlatego pojawiły się zaległości w rozliczeniach, które doprowadziły do upadłości firmy.
 
fot.Archiwum Państwowe w Poznaniu

 Historia rogozińskiego browarnictwa zakończyła się w 1935 roku kiedy zlicytowano majątek Z.Łazowskiego. 
 
Monitor Polski 23.03.1935

 
 Informacje pochodzą z wydawnictwa "Dzieje Rogoźna" -praca zbiorowa, Posener Zeitung, Archiwum Państwowe w Poznaniu, https://www.brauwesen-historisch.de 
 
P.P.Nowaczyk 11.08.2026 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz