Lekcja historii w szkole tajemnic


    


  W piątek 19 czerwca 2026 roku miałem okazję uczestniczyć w eksploracji strychów największej, wręcz majestatycznej, zabytkowej budowli Rogoźna. Wiąże się z nią wiele moich wspomnień jeszcze z lat dzieciństwa. Właśnie tutaj 1 września 1975 roku rozpocząłem swoją edukację.

Ale wtedy monumentalny gmach szkoły bardziej kojarzył mi się z wzbudzającą respekt świątynią wiedzy niż zabytkiem czy “muzeum”- a dzisiaj jest odwrotnie. 
Izba Pamięci
  Obecni uczniowie Zespołu Szkół mają wyjątkową możliwość przebywania na co dzień  w historycznych wnętrzach, które nie jedno widziały i dzięki wspaniale przygotowanej izbie pamięci, jeśli zechcą, mogą poznać ciekawą historię tego miejsca. 
Izba pamięci

 A przeznaczenie tego budynku zmieniało się wraz z burzliwą historią świata, Polski i Wielkopolski. Obiekt otwarty 6 kwietnia 1908 roku jako Królewskie Seminarium Nauczycielskie w latach pierwszej wojny światowej (1914-1918) został przekształcony w Szpital Armii Cesarstwa Niemieckiego, później wykorzystany w podobny sposób przez Polaków  podczas Powstania Wielkopolskiego (1918-1919). Po odzyskaniu niepodległości ponownie został Seminarium Nauczycielskim, ale już  polskim, a wraz z wybuchem II wojny stał się stancją dla młodych Niemców z Hitlerjugend.  

 
Plany szkoły wywieszone  obok auli
 
 Współczesną historię szkoły (po roku 1945) odnajdziecie na stronie https://zsrogozno.pl/wp-content/uploads/2022/02/historia-szkoly.pdf 

 ***

 

Drzwi do strychu nr 1
Nasza wycieczka rozpoczęła się obok sekretariatu, gdzie schodami przy charakterystycznym wykuszu z wieżyczką widocznym od strony ul.Wojska polskiego dotarliśmy na strych nr 1. Jest to poddasze (w środkowym skrzydle nad Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną) sąsiadujące z nieistniejącą spaloną częścią poddasza auli.


   Na kilku zachowanych belkach widać jak daleko sięgały języki ognia, a w otworach po wypalonych belkach stropowych auli prześwitują cegły “potworka architektonicznego” jakim jest nadbudowana w latach 70-tych część szkoły. 

Otwory po spalonych belkach 

Piętno(piętro) PRL u
Oparta o ścianę tablica z minionej epoki ( być może używana podczas pochodów pierwszomajowych) z napisem ”OSIĄGNIĘCIA POLSKI LUDOWEJ” jest najlepszym podsumowaniem dysharmonii architektonicznej, albo mówiąc dosadniej “gwałtu na zabytku” jakim było bezpowrotne zniszczenie (przez rozbiórkę) szczytu schodkowego, który dodawał obiektowi charakteru i dostojności. 

 I tutaj chciałbym zwrócić uwagę  na pewną ciekawostkę.

 

 Do dzisiaj pod oknami auli znajduje się pole inskrypcyjne na którym pierwotnie umieszczono napis 𝔎ö𝔫𝔦𝔤𝔩. 𝔏𝔢𝔥𝔯𝔢𝔯-𝔖𝔢𝔪𝔦𝔫𝔞𝔯 (Królewskie Seminarium Nauczycielskie). Natomiast nad oknami auli w centralnym najwyższym elemencie szczytu znajdował się charakterystyczny Orzeł - godło Cesarstwa Niemieckiego, który jak widać na zdjęciu poniżej z 1958 został zatynkowany po odzyskaniu niepodległości w 1919 roku. 

1958 r.

 Potwierdzenie moich spostrzeżeń znalazłem w  “Sprawozdaniu Dyrekcji Państwowego Seminarjum Nauczycielskiego Męskiego w Rogoźnie za lata 1919-1927” gdzie czytamy:” Dnia 1 maja (1919) miała się rozpocząć normalna nauka, jednak ze względów politycznych i przeszkód różnych przesunięto termin na 15 maja. W międzyczasie mianowany już poprzednio dyrektorem profesor Franciszek Pawłowski, zajął się gruntownem czyszczeniem budynku, zajętego niemal do ostatnich dni przez wojsko polskie, usunął pruskiego orła z frontowej ściany seminarium , oraz napis 𝔎ö𝔫𝔦𝔤𝔩. 𝔏𝔢𝔥𝔯𝔢𝔯-𝔖𝔢𝔪𝔦𝔫𝔞𝔯, a na jego miejscu umieszczono napis polski( na białem tle czerwonemi  literami): “Seminarium Nauczycielskie”. Zaświtał wreszcie prawdziwie wiosenny dzień 15-go maja. Złote promienie słońca objęły narodową chorągiew, powiewającą dumnie z wysokiego masztu umieszczonego nad budynkiem seminarjalnym. Widomy ten polski symbol obwieszczał radośnie wszystkim, że Polska wzięła dotychczasowy przybytek brutalnej i wrogiej kultury pruskiej pod swoją władzę, aby stworzyć z niego ognisko ojczystej nauki i cywilizacji.” *

*** 

Aby wejść na drugi strych udaliśmy się do prawego (zachodniego) skrzydła, które od początku funkcjonowania obiektu stanowi kompleks mieszkań służbowych. “Zaznaczam tu, że do każdego prywatnego mieszkania należy ogród o powierzchni około 800 m 2 przeciętnie.”( *Sprawozdanie Dyrekcji…)

Ogródki i zachodnie skrzydło -widok z ul. Seminarialnej
 Wygląda na to, że w jakimś okresie historii szkoły brakowało mieszkań dla pracowników, ponieważ część strychu adaptowano na niewielkie pokoje i do dzisiaj stoją tam piece kaflowe, a wykończenie ścian i podłogi wskazują na bardzo odległe czasy, co najmniej pół wieku temu.

Piec złożony z kafli z lat 50 -tych i 70 tych XX w.

Obudowane belki poddasza i charakterystyczne wzory wałków malarskich z minionej epoki.

***

Następnie nasza przewodniczka i zarazem jedna z opiekunek grupy  Pani Weronika prowadzi nas  na drugie skrajne skrzydło (wschodnie) do strychu nr 3, którego wejście znajduje się bezpośrednio przy stołówce. 

Stołówka w latach 1908-1914
Tak oto znaleźliśmy się nad salą  gimnastyczną i jest to chyba najbardziej przydatne poddasze, ponieważ są tutaj  magazynowane stoły wykorzystywane podczas  egzaminów maturalnych.

Tutaj znajdujemy także ślady nielegalnych osadników- szkodników-korników

 
 Jak już jesteśmy w stołówce to skorzystajmy ze szczegółowych zapisów zawartych w *"Sprawozdaniu Dyrekcji..." i wspomnijmy jadłospis jaki obowiązywał 100 lat temu :

 “Uczniowie  otrzymują posiłek 5 razy dziennie. Rano kawa zbożowa z mlekiem i dwie skibki (kromki) chleba ze smalcem (w piątki z marmoladą), na drugie śniadanie filiżankę "pełnego" (niezbieranego) mleka i chleb, na obiad rosół lub zupę z makaronem, ryżem lub krupkami, codziennie mięso w sosie (oprócz piątków- wtedy śledź cały), w niedziele kotlety wieprzowe; do mięsa ziemniaki i kapusta, czasem jarzyna,w piątek ryż maszczony z cukrem i sokiem; na podwieczorek chleb smarowany, a na wieczerzę chleb z pasztetówką (wątrobianką) i herbata; dwa razy w tygodniu zupa ziemniaczana z fasolą i łazankami albo inna.”

***

Do końca wyprawy pozostaniemy w tej części budynku i jako kolejny odwiedzimy strych nr 4 znajdujący się również nad wschodnim skrzydłem (w tym również stołówką).

Szyb windy towarowej (patrzymy z góry na dół)
 Wygląda na to, że tutaj także część pomieszczeń  pełniła kiedyś funkcje użytkowe. Na tym poddaszu znajduje się górna cześć szybu windy towarowej, która obecnie funkcjonuje tylko między kuchnią, a stołówką. 

W jednym z zagraconych pomieszczeń moją uwagę zwróciła szafka, jak się okazało podobny mebel znajduje się na zdjęciu (w mojej kolekcji) z czasów gdy mieścił się tutaj Lazaret w latach 1914-18. A zatem komódka z pewnością ma ponad 100 lat.


 *** 

 Następnie  odwiedzamy piętro na którym znajduje się internat, funkcjonujacy od początku istnienia szkoły (1908), aż do 2018 roku (?)


 “W budynku jest urządzenie dla 90-ciu wychowanków. Na to urządzenie składają się uczelnie, jadalnia, dwie sypialnie z umywalniami, kuchnia i ubikacje (ubikacja w tamtych latach oznaczała pomieszczenie) do czyszczenia ubrań i obuwia. Łóżka żelazne z wkładami sprężynowymi i włosienne materacami oraz podkładką pod poduszkę. Prawdopodobnie istniały koce na wszystkie łóżka, lecz w chwili objęcia budynku przez władze polskie, znalazło się tylko 40 mniej lub więcej zniszczonych koców.

- Dla gospodyni internatu jest w budynku trzypokojowe mieszkanie. Wielką trudność przedstawia pomieszczenie uczniów, gdyż około 80% jest zamiejscowych z całej Polski, bo mieliśmy uczniów aż z Wilna a obecnie mamy z Nowogródka. Dlatego nie tylko w sypialniach jest więcej łóżek, jakby to powinno być, ale w dodatku trzeba szukać miejsca na pomieszczenie wszystkich. Obecnie np. mieszka 130-tu uczniów w internacie, więc 40-tu musi mieć (dodatkowe) własne łóżka. Pościel i nakrycia mają uczniowie własne. Koce rozdziela się co roku pomiędzy najbiedniejszych, którzy mają bardzo prymitywne krycia (przeważnie przywożą uczniowie pierzyny). Sypialnie,z których największa pomieści i5-80 łóżek,są centralnie ogrzewane, ale ciepłotę pokojową trudno utrzymać,gdyż okna muszą być otwarte przez znaczną ilość dnia dla utrzymania czystego powietrza. Każdy z 90 uczniów ma zamykaną szafkę z szufladą na ubrania i bieliznę,w uczelni ma szafkę na książki, a przy sali jadalnej szafeczkę na prowianty, które dodatkowo zakupuje sobie, lub dostaje od rodziców z domu (np. smalec,masło, wędliny.) Łóżka, szafy, szafki i szafeczki są numerowane. Nad utrzymaniem porządku czuwa stale wychowawca internatu (nauczyciel); zadaniem jego jest wychowawczo oddziaływać na internów. Dla wychowawcy jest pokój z łóżkiem, aby w czasie dyżurowania spał na miejscu.”  *"Sprawozdanie Dyrekcji..."

 
***
 
  I na koniec strych, którego kalenica  jest obecnie najwyższym zachowanym elementem konstrukcji dachowej, a wejście do niego znajduje się obok byłego internatu, tutaj część pomieszczeń również wykorzystywano na cele mieszkaniowe i świetlicę.

 

 Cóż jeszcze podczas tej wycieczki mogło zainteresować mnie- syna mistrza ciesielskiego?

 

  Bardzo ciekawym elementem skomplikowanej konstrukcji więźby dachowej, którą zaobserwowałem w odwiedzonych strychach są różnego rodzaju okucia ciesielskie. 

 Fachowa kowalska robota była nieodzownym uzupełnieniem przy tak potężnych i rozbudowanych konstrukcjach.

 Odkrywać i poznawać historię dostępną w muzeach, książkach, na zdjęciach, czy pocztówkach to jedno, ale móc jej dotknąć i poczuć zapach przestrzeni, której nie przygotowano na niespodziewanych gości, to przeżycie mistyczne. Zakurzone wnętrza, wykorzystywane obecnie głównie jako magazyny mają w sobie coś co można dostrzec tylko oczami wyobraźni, dostrzec ludzi którzy to wybudowali : murarzy, cieśli, dekarzy, elektryków, hydraulików, malarzy. Dotknąłem i dostrzegłem, również siebie - przede wszystkim jako ucznia, a zwiedzając internat zauważyłem na podłodze linoleum, które kładliśmy z moim ojcem Stanisławem 40 lat temu.

Mimo zakończonego w 2020 roku remontu dachu   polegającego min.na wymianie dachówki , wyczuwa się  tutaj zapach czasów minionych i nieprzerwanie widać efekt pracy rąk  rzemieślników urodzonych w XIX wieku, ich technikę i doskonałość. Myślę, że ciąg dalszy nastąpi i w przyszłości zwiedzimy piwnice tego obiektu.

 

 

Przemysław Piotr Nowaczyk, 05.07.2026 

 
*Sprawozdanie Dyrekcji Państwowego Seminarjum Nauczycielskiego Męskiego w Rogoźnie za lata 1919-1927” Źródło:   https://pbc.uken.krakow.pl/dlibra/publication/3648/edition/3554/conten 

1 komentarz:

  1. Znajomość historii sprawia, że miejsca zyskują zupełnie nowy wymiar i zaczynają opowiadać własną. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń